Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ewelina wadowska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ewelina wadowska. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 28 grudnia 2015

środa, 4 lutego 2015

Idealny prezent na Walentynki

Makijaż walentynkowy powinien być makijażem podkreślającym naszą urodę.

Zapraszam do skorzystania z vouchera makijażu walentynkowego.
Sprawdzi się idealnie jako prezent na Walentynki.


poniedziałek, 15 grudnia 2014

MAKIJAŻ SYLWESTROWY Lublin, MAKIJAŻ STUDNIÓWKOWY Lublin

Makijaż wieczorowy nie zawsze musi być makijażem ciemnym, smokey, choć jak najbardziej w wielu wypadkach jest to wskazane. Ważna jest jednak dobrze wymodelowana twarz, oraz użycie kosmetyków opalizujących, aby pięknie połyskiwały w sztucznym świetle.
A czy ty już masz pomysł na SIEBIE  na noc Sylwestrową?

Ewelina Wadowska (www.wadowska.com)  oraz IF STUDIO (www.ifstudio.lublin.pl) zapraszają na makijaż i stylizację włosów w Sylwestra 2014



sobota, 1 marca 2014

Światłocień

Najistotniejszym elementem w makijażu jest niewątpliwie dobre przygotowanie skóry oraz wymodelowanie twarzy.
Co to dokładnie znaczy?
Jest to wykorzystanie techniki światłocienia, gdzie rządzi zasada:
 jasne, błyszczące -- uwypukla a  ciemne i matowe -- pomniejsza.
Zanim przystąpimy do nakładania kosmetyków warto się zastanowić jaki partie potrzebują zacienienia  a które należy wyeksponować i podkreślić w twarzy modelki oraz/lub jaki efekt chcemy uzyskać.
Po pierwsze nigdy nie starajmy się powtarzać schematów modelowania, gdyż każda twarz jest inna i potrzebuje indywidualnego podejścia. Po drugie nie musimy zawsze dążyć do ideału i czasem warto pozostawić mały „mankament" urody, aby nie zatracić charakteru.
Warto też pamiętać, iż makijaż, który nie uwzględnia efektów wykorzystania światłocienia, powoduje że twarz wydaje się płaska, bez wyrazu.
:)

www.wadowska.com

poniedziałek, 27 stycznia 2014

Świadomość to podstawa

Żyjemy w czasach szeroko rozwiniętej komunikacji drogą internetową, w czasach pośpiechu i ogólnie przyjętej łatwizny – chcemy mieć efekt nas zadowalający za niską cenę i bez naszego zaangażowania. Dlatego- tak myślę, że dlatego- bezmyślnie kopiujemy wszystko co pokaże nam Youtube, snobka, wizaż.pl i wiele innych.
Dobrze powiedziałam – BEZMYŚLNIE KOPIUJEMY-  odwzorowujemy zupełnie się nie zastanawiając nad tym co dla nas dobre a co nie. Chcemy osiągnąć efekt jaki widzimy na filmiku lub zdjęciu. Pytamy więc o numer podkładów, pędzelków, cieni, kupujemy w drogeriach dokładnie takie same,  po czym nagle – o rany boskie- nie wiemy co z tymi kosmetykami zrobić. Makijaż tak ładnie wyglądający na blogerce okazuje się nie pasować do Nas, jakoś inaczej w nim wyglądamy niż się spodziewałyśmy, no po prostu ŹLE! Jesteśmy bardzo zdziwione efektem a raczej jego brakiem i drapiemy się w głowę- co poszło nie tak.  A z naszej kieszeni ubyło kilka stówek.
A wystarczyłoby trochę użyć naszych główek i pomyśleć.  Przeanalizować rodzaj naszej skóry i jej potrzeby, kolor naszej karnacji, budowę naszego oka, kształt naszej twarzy, długość rzęs, kolor tęczówki, barwę ust… wszystko co się da, co dotyczy naszego wyglądu, co trzeba zatuszować, co możemy pokazać, podkreślić, wyeksponować.
Gwarantuję, że jeśli zaczniemy myśleć i stosować kosmetyki dobrane do Nas a nie do blogerki, sprzedawczyni w sklepie, trendu, czy koleżanki, to nie dość że w końcu będziemy wyglądać dobrze, to jeszcze zaoszczędzimy pieniążki bez potrzeby wydawane wcześniej na kosmetyki dobre dla wszystkich z wyjątkiem nas.
Nie każdemu potrzebny jest podkład matujący, czy mocno kryjący, nie każdy dobrze będzie wyglądał w smokey, albo kresce na powiece.  Prawie każdemu pasuje czerwona pomadka, ale o odpowiednim odcieniu czerwieni. Nie zawsze trzeba używać bazy, a róż przeznaczony na kości policzkowe możemy też użyć na powiece. Dlaczego nie?
Świadomość to podstawa. Zacznijmy uczyć się naszego ciała, naszej skóry, doceniać to co w nas piękne, uczyć się zakrywać małe mankamenty naszej urody, wydobądźmy z siebie to co najlepsze. Powalmy z nóg cały świat!!!!  świadomie a nie przez przypadek.

Świadomości życzę i miłej lektury Siebie.


Ania Poturaj
foto: Piotr Dejneka
makijaż: Ewelina Wadowska
www.wadowska.com
Ania Poturaj
foto: Piotr Dejneka
makijaż: Ewelina Wadowska
www.wadowska.com

Ania Poturaj
fotograf: Piotr Dejneka
makijaż: Ewelina Wadowska
www.wadowska.com


www.wadowska.com


poniedziałek, 13 stycznia 2014

Podkład i puder - dwa bratanki

Podkład i puder - kosmetyki bardzo popularne i dobrze znane każdej kobiecie.
Dzięki odpowiednim stronom internetowym, artykułom, oraz telewizji uczymy się jak dobrać idealny kolor i konsystencję kosmetyku. Coraz pewniej czujemy się i łatwiej wybieramy pomiędzy mnogością nazw typu puder transparentny, rozświetlający, ryżowy, fiksujący, podkład typu mus, paint stick, matujący, ujędrniający, o formule HD i wieloma innymi. Sposoby aplikacji - można przecież pędzlem, gąbką, puszkiem, oprószyć, wklepać, tu mniej a tam więcej – także nie są już dla nas novum.
Zaskoczeniem dla niektórych może być jednak fakt – że podkład i puder – są kosmetykami nierozłącznymi a przynajmniej powinny takie być. Nie stosuje się ich wymiennie a razem, jeden na drugi. Każdy z nich spełnia inną funkcję w makijażu a dopiero w połączeniu tworzą sensowną całość.
Podkłady –niezależnie od konsystencji i rodzaju - to kosmetyki, które mają podstawowe zadanie : WYRÓWNAĆ KOLORYT NASZEJ SKÓRY. To właśnie dzięki podkładom cera wygląda na gładką, bez przebarwień i zdrową. Oczywiście spełniają swoją funkcję tylko wtedy, kiedy dobierzemy podkład odpowiedni do rodzaju naszej cery, karnacji oraz efektu jaki chcemy uzyskać.
 Nawet jeśli decydujemy się  na opcję delikatnie kryjącą, gdyż jesteśmy szczęśliwymi posiadaczkami pięknej skóry to i tak zadaniem naszego podkładu jest wyrównanie kolorytu a inne jego cechy jak na przykład rozświetlenie to dodatkowy atrybut zagwarantowany przez producentów.
Puder natomiast to kosmetyk, którego główną funkcją jest UTRWALENIE I ZMATOWIENIE podkładu. Makijaż bez pudru jest po prostu niekompletny. To właśnie puder „utwardza” makijaż tak, aby podkład trzymał się dłużej.
Zrozumiała jest obawa przed nakładaniem pudru na podkład, gdyż boimy się efektu maski. Błędem jednak jest pomijanie tego etapu w naszym makijażu. Przy tak lekkich, puszystych i transparentnych pudrach jakie gwarantują dzisiaj firmy kosmetyczne i poświęceniu chwili na zapoznanie się z odpowiednią aplikacją tego kosmetyku, efekt maski nam nie grozi. Zyskujemy natomiast trwałość makijażu.
Niezrozumiałe jest – przynajmniej dla mnie jako wizażystki i kosmetyczki– używanie pudru bez nałożenia podkładu, gdyż nie spełnia on właściwości kryjących. Dopuszczalnym wyjątkiem jest zamiar samego zmatowienie skóry o idealnym kolorycie. Trzeba przy tym pamiętać, że pudry odciągają tłuszcz, więc nakładane bezpośrednio na skórę mogą ją przesuszyć.
Podsumowując - piękną, o nieskazitelnym kolorycie i zdrowo wyglądającą cerę zagwarantuje nam Pan Podkład. Trwałość makijażu, zmatowienie skóry i odpowiednie jej przygotowanie do dalszych etapów zafunduje Pan Puder. Panowie wspaniale się uzupełniają, więc pozwólmy im na współpracę. Pamiętajmy, by kosmetyki dobierać do potrzeb naszej cery, odpowiednio je dozując.  

Makijaż dla naszej twarzy jest jak ubranie dla naszego ciała- dobrze wykonany ukrywa mankamenty i upiększa.






Makijaż francuski ( nie mylić z pin-up'owym):) wykonany przeze mnie.
Modelka: Małgosia Bartnik
Foto: Kacper Kmieć
www.wadowska.com

Tekst oraz zdjęcia objęte są prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie i rozpowszechnianie zabronione.

czwartek, 24 października 2013

Jeśli ktoś myśli, że praca nad teledyskiem jest poukładanym chronologicznie procesem, gdzie każdy ma swoje stanowisko to się grubo myli J
Tempa pracy, emocji, zaangażowania a mimo wszystko mega pozytywnej atmosfery nie da się, albo ja nie umiem opowiedzieć, więc nie będę próbować.
Razem z Darkiem (nota bene genialnym fryzjerem) „lataliśmy” ze swoimi sprzętami za aktorami wbijając się w krótko trwające przerwy na planie.
Tu domalować oko, poprawić pomadkę, przypudrować nosek, tam naturalanie rozwiać włosy...
 ( Zaznaczam słowo naturalnie, gdyż uwielbiam te sformułowania: włosy uczesane tak, aby były naturalnie potargane J).
„Wracać na plan!!! Wracać na plan!” co raz dźwięczało w uszach.
Dobrze, że założyłam trampki – łatwiej mi było biegać J

Efekt jednak piorunująco dobry co nieskromnie powiem jest zasługą  WSZYSTKICHJ









"Jeszcze wyżej" Karina Mirov
Rejestracja i mix: Twin Studio
Realizacja zdęć i montaż: Andrze Ostrowski
Wizaż: Ewelina Wadowska
Stylizacja fryzur: Salon "FRESH"
Wystąpili:
Karina Mirov, Angelika Fajcht, Ewa Grab, Wiktoria Warecka, Jarosław Milner, Bartosz-Iwan-August-Jabłecki-Męciński, inni
www.wadowska.com

wtorek, 22 października 2013

WySPA Spełnia Marzenia



Dnia 15 września 2013 r. w Galerii Olimp odbyło się wydarzenie "WySPA Spełnia Marzenia", z którego dochód został przekazany na realizację marzeń trójki podopiecznych hospicjum im. Małego Księcia.
Miałam przeogromną przyjemność uczestniczyć czynnie w tym evencie.
Byłam pod wrażeniem ilości dobrej woli i serca jakie zostały włożone przez organizatorów. Oraz chęci uczestników do otwierania swoich portfelów. Zostało zebrane ponad 8 000 zł. Oby więcej takich akcji.
Cieszę się, że umiemy pomagać:)




www.wadowska.com




czwartek, 25 lipca 2013

Rozbijanie czekolady!



Uroczyste otwarcie Maratonu Lubelskiego (czerwiec 2013 r.) - rozbijanie czekolady przez Galijkę:) 
Makijaż spod mojej ręki :) a piękna kreacja od Eveline Atelier.





www.wadowska.com

wtorek, 18 czerwca 2013

Pierrot

        Dawno temu na ścianie w pokoju mojej siostry wisiał obraz. Jako mała dziewczynka często wpatrywałam się w niego i czułam wewnętrzny niepokój.
Jaki sens ma wieszanie na ścianie pokoju obrazu, na którym widnieje człowiek z czarnymi włosami, białym kołnierzem i różą w ręku? Płaczącego na dodatek.
Łza spływała po policzku i spłynąć nie mogła. Utknęła na zawsze. Tak samo jak smutek na jego twarzy.
      Gdy  podrosłam, zapytałam mojej mamy z jakiej bajki jest ten Pan.
- " Z bajki?" - uśmiechnęła się - " Z żadnej. To Pierrot po prostu."
- " Pierrot..." - powtórzyłam jak zahipnotyzowana wpatrując się w obraz.
- " Pierrot..." - powtórzyłam raz jeszcze wciągając powietrze, aby wyrazić opinie i... wystrzeliłam:
" Pierrot!!! Brzydki jesteś i smutny i ciągle beczysz, ale imię to masz ładne."






Make up: Ewelina Wadowska ( Ewelina Wa)
foto i stylizacja: Jagoda Gołębiowska
modelka: Monika Walicka
fryzura: Wiktoria Kowalik
www.wadowska.com

czwartek, 13 czerwca 2013

papierosowo

Wdech…… Wdech i cudowne uczucie. Wdech i zaspokojone uczucie głodu. Wdech… Spokój.
Paliłam przez 10 lat. Długo paliłam. Długo wdychałam dym przytrzymując go w płucach, trzymając rodzaj władzy między palcem wskazującym a środkowym.
No i wydech…. Cała złość, nieudany dzień, niesprawiedliwa cena soku pomidorowego uchodziła z dymem. Spokój..
Zalecano wdechy i wydechy żeby rzucić palenie. Bo niezdrowe. Bo źle wpływa na cerę.
Tak czy siak wszystko uchodziło z dymem. Wszystko w dosłownym tego słowa znaczeniu. No i nagle pojawiły się zmarszczki tak z dnia na dzień
 i raz nie dobiegłam do autobusu. Znaczy dobiegłam, ale dyszałam przez kilka przystanków.
I kasłałam w nocy. I miałam niemiłosiernego kaca.
Wstałam rano i zadecydowałam – „Od dziś nie palę”. Powtórzyłam dwa razy na głos: „Od dziś nie palę”. Stałam wtedy na lotnisku z biletem do Anglii. Nikt nie wierzył, że rzucę. Rzuciłam.

Nie palę. Nie palę już dwa lata. Teraz jem. I trochę popijam. Człowiek potrzebuje używek. Dobrze, gdy potrafi wybrać na swój nałóg coś dobrego. Nie każdemu się udaje. Ale trzymam kciuki.


www.wadowska.com